|
Bp Jan Chrapek
Bp Jan Chrapek nie żyje
Biskup radomski Jan Chrapek zginął w wypadku samochodowym. Do tragicznego zdarzenia doszło 18 października około godziny 17.15 w miejcowości Siekluki, kilkanaście kilometrów przed Radomiem. Volkswagen golf, którym jechał bp Chrapek, zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z ciężarówką star. Biskup wracał z Warszawy do Radomia, jechał na Mszę św. dla lekarzy, którą miał sprawować w kościele św. Łukasza na Michałowie. Miał 53 lata.
Najszybciej jak było to możliwe, przybyli do Siekluk biskup-senior Edward Materski, kanclerz Kurii radomskiej ks. Edward Poniewierski i sekretarz zmarłego biskupa, ks. Jacek Mizak. - Jadąc na miejsce zdarzenia nie potrafiłem uwierzyć w śmierć biskupa Jana Chrapka. Byłem jak niewierny Tomasz, mimo wielu informacji, które napływały z mediów. Jednak stojąc przy ciele naszego Pasterza, który jest przykryty kocem, też nie przyjmuje jeszcze tego faktu. Myślę, że dopiero za jakiś czas, kiedy przyjdzie się jakoś oswoić z tą myślą, przyjdzie pora na głębszą refleksję. Wstrząs jest to słowo, które określa to co obecnie przeżywamy. Sam nie wiem, czy to ja mam składać wyrazy współczucie wszystkim, do których wypowiadam te słowa, czy powiniem oczekiwać tego od innych - mówił na miejscu zdarzenia ks. Edward Poniewierski. Z kolei pierwszy biskup radomski Edward Materski, który również był na miejscy tragedii, powiedział, że śmierć biskupa jest ciosem dla każdej diecezji. - Dla radomskiej tym bardziej, ponieważ dopiero dwa lata temu rozpoczął swoją posługę. Zachęcam wszystkich do modlitwy za Jego duszę. Bóg ma swoje plany, których nigdy nie poznamy - powiedział bp Materski.
Zdaniem świadków zdarzenia, biskup żył jeszcze co najmniej przez godzinę po wypadku, do godz. 18.30. Magdalena Kołodziejska, która pracuje w przydrożnym barze, powiedziała, że tuż po wypadku ludzie zbiegli się, by wydobyć kierowcę golfa. - Mężczyźni próbowali sznurami otworzyć samochód, by go wyciągnąć - opowiadała. - Kierowca z ciężarówki był w szoku. Rozmawiałam z nim po wypadku. Mówił, że jego pierwszą myślą było to, że zabił człowieka. Nawet nie wiedział, że był to biskup Jan Chrapek. Żył jeszcze godzinę po zdarzeniu. Ci, którzy ruszyli z pomocą, mogą to potwierdzić. Próbowali Go wyciągnąć, nie udało się. Dopiero straż pożarna, która przybyła na miejsce wypadku rozcięła dach i wyciągnęła biskupa - mówiła Magdalena Kołodziejska. Lekarz po dotarciu na miejsce wypadku próbował reanimować biskupa, ale nie udało się uratować ciężko rannego kapłana. Sakramentu namaszczenia chorych bp. Chrapkowi udzielił proboszcz parafii Gózd, na której terenie miało miejsce tragiczne wydarzenie ks. Janusz Kurek. Na kilka godzin przed śmiercią bp Chrapek odebrał w Warszawie złoty medal "Zasłużony dla policji". Potem prowadził jeszcze zajęcia dla studentów dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Najprawdopodobniej przyczyną wypadku był zawał serca biskupa. - Nie potwierdzam tej wiadomości, ale też jej nie zaprzeczam - powiedziała na miejscu tragicznego zdarzenia prokurator rejonowa dla miasta Radomia Małgorzata Kulisz-Dacka. Zapewniła dziennikarzy, że wyniki sekcji zwłok biskupa będą znane jeszcze dziś.
Bp Jan Chrapek - biskup, zakonnik, człowiek mediów (życiorys)
Bp Chrapek miał 53 lata, był jednym z najpopularniejszych polskich biskupów, szczególnie dobrze znanym w środowisku dziennikarskim, z którym od lat blisko współpracował. Jego dewizą biskupią były słowa: "Quis ut Deus" (Któż jak Bóg). Odpowiadał z ramienia Rady Konferencji Biskupich Europejskich (CCEE) za media w Europie Środkowo-Wschodniej. Był wykładowcą na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego i na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, członkiem Rady Programowej Katolickiej Agencji Informacyjnej. W czasie ostatniej pielgrzymki Jana Pawła II był wiceprzewodniczącym Komitetu Episkopatu ds. wizyty apostolskiej Ojca Świętego w Polsce w 1999 r., był również organizatorem wizyty apostolskiej Jana Pawła II w Polsce w 1997 r.
W 1969 r. złożył śluby zakonne w zgromadzeniu michalitów. Święcenia kapłańskie przyjął w 1975 r. w Miejscu Piastowym z rąk bp. Ignacego Tokarczuka. Od połowy lat osiemdziesiątych do czasu nominacji biskupiej był przełożonym generalnym tego zgromadzenia. Sakrę biskupią przyjął 5 czerwca 1992 r. w Drohiczynie z rąk abp. Józefa Kowalczyka. Początkowo był biskupem pomocniczym diecezji drohiczyńskiej, w 1994 r. objął podobne stanowisko w diecezji toruńskiej, a w 1999 r. został biskupem radomskim.
Bp Chrapek ukończył Państwowy Instytut Pedagogiki Specjalnej (zaocznie), w latach 1969-75 studiował w Wyższym Seminarium Duchownym, od trzeciego roku studiów robił specjalizację w zakresie socjologii religii i zagadnień pastoralnych na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. W latach 1975-79 odbył studia doktoranckie w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
Od 1981 do 1983 r. był rektorem Papieskiego Sanktuarium ss. M. ad Rupes koło Rzymu. W latach 1984-86 był redaktorem naczelnym miesięcznika "Powściągliwość i Praca", wykładowcą na ATK i duszpasterzem inteligencji w parafii Matki Bożej Królowej Aniołów (księży michalitów) w Warszawie. Od 1986 do 1992 r. był przełożonym generalnym Zgromadzenia św. Michała Archanioła (michalitów). Pełnił również obowiązki przewodniczącego Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.
Do ulubionych lektur bp. Chrapka należały dzieła z zakresu mistyki chrześcijańskiej (św. Katarzyna Sieneńska, św. Teresa z Avili, św. Jan od Krzyża, bł. Henryk Suzo, Tomasz á Kempis) oraz literatura z zakresu zagadnień duszpastersko-społecznych, poezja (Herbert, Miłosz, Szaruga, Tuwim, Kamieńska). Jego dewizą życiową były słowa: "Idź przez życie tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię". Interesował się muzyką poważną, malarstwem, turystyką, zbierał również pamiętniki.
Autorka strony: Maria-Teresa z Hamburga
| |